Nie każda osoba wychowana w rodzinie z problemem alkoholowym opisuje swoje dzieciństwo jako trudne.
Czasem długo mówi o nim: „przecież jakoś sobie radziliśmy”. Innym razem pamięta przede wszystkim napięcie, nieprzewidywalność albo konieczność uważnego obserwowania nastrojów dorosłych. Bywa też, że znaczenie tych doświadczeń staje się widoczne dopiero później – w bliskich relacjach, konfliktach, trudnościach z zaufaniem albo proszeniem o pomoc.
Określenie DDA, czyli „dorosłe dzieci alkoholików”, jest terminem używanym potocznie. Nie stanowi odrębnej diagnozy medycznej ani psychologicznej. Opisuje raczej grupę osób, które wychowywały się w rodzinie, gdzie problem alkoholowy jednego lub obojga rodziców wpływał na codzienne funkcjonowanie domu.
W tym artykule (kliknij, aby rozwinąć)
- Co może oznaczać dorastanie w rodzinie z problemem alkoholowym?
- Strategie, które kiedyś pomagały
- Jak doświadczenia z domu mogą pojawiać się w dorosłych relacjach?
- Trudność z zaufaniem
- Nadmierna odpowiedzialność za innych
- Trudność z rozpoznawaniem własnych potrzeb
- Napięcie wokół konfliktu
- Potrzeba kontroli i przewidywalności
- Wstyd i ukrywanie trudności
- Czy osoby z doświadczeniem DDA wybierają podobne relacje?
- Nie każda trudność jest skutkiem dzieciństwa
- Co może pomagać w lepszym rozumieniu własnych reakcji?
- Kiedy warto rozważyć rozmowę ze specjalistą?
- DDA nie opisuje całej osoby
1. Co może oznaczać dorastanie w rodzinie z problemem alkoholowym?
Problem alkoholowy rodzica nie dotyczy wyłącznie samego picia.
Może wpływać na sposób funkcjonowania całej rodziny. Na podział obowiązków. Na poczucie bezpieczeństwa. Na przewidywalność codzienności. Na to, czy dziecko ma przestrzeń na własne emocje i potrzeby.
W jednym domu mogą pojawiać się częste konflikty i wyraźny chaos. W innym problem pozostaje ukrywany, a rodzina na zewnątrz funkcjonuje pozornie zwyczajnie. Alkohol może być obecny okresowo albo stale. Rodzic może być raz bliski i dostępny, a innym razem nieobecny emocjonalnie, drażliwy lub trudny do przewidzenia.
Dziecko nie zawsze rozumie, z czego wynikają te zmiany. Próbuje więc odnaleźć sposób, który pozwoli mu zachować możliwie dużo bezpieczeństwa.
Może zachowywać się bardzo spokojnie. Brać na siebie wiele obowiązków. Unikać wyrażania złości. Próbować rozładowywać napięcie w domu albo obserwować innych, żeby odpowiednio wcześnie przewidzieć ich reakcje.
Takie sposoby funkcjonowania często nie są świadomym wyborem. W dzieciństwie mogą pomagać odnaleźć się w sytuacji, na którą dziecko ma niewielki wpływ.
2. Strategie, które kiedyś pomagały
Dziecko dorastające w nieprzewidywalnym środowisku może nauczyć się szybkiego rozpoznawania nastrojów innych osób.
Zauważa zmianę tonu głosu. Sposób zamykania drzwi. Ciszę przy stole. Niewielkie sygnały, które mogą zapowiadać napięcie albo konflikt. Z czasem taka uważność może stać się czymś niemal automatycznym.
Może też pojawić się przekonanie, że własne zachowanie ma wpływ na atmosferę w całym domu. Dziecko stara się więc nie sprawiać problemów, nie dokładać zmartwień albo zachowywać się tak, żeby nie wywołać kolejnego napięcia.
W dorosłości okoliczności są już inne, ale utrwalony sposób reagowania może nadal się pojawiać. Osoba może bardzo szybko wyczuwać zmianę nastroju partnera. Może długo zastanawiać się, czy powiedziała coś niewłaściwego. Może również przejmować odpowiedzialność za emocje innych osób, nawet wtedy, gdy nikt jej o to nie prosi.
Nie oznacza to, że każda taka reakcja wynika z dzieciństwa. Może jednak zdarzyć się, że dawna strategia nadal działa, choć nie jest już potrzebna w takiej samej formie.
3. Jak doświadczenia z domu mogą pojawiać się w dorosłych relacjach?
Badania wskazują, że u części osób wychowanych w rodzinach z problemem alkoholowym mogą pojawiać się trudności w funkcjonowaniu psychospołecznym i relacjach. Jednocześnie nie są one ani jednakowe dla wszystkich, ani charakterystyczne wyłącznie dla tej grupy.
Znaczenie mają nie tylko doświadczenia związane z alkoholem. Ważna może być także obecność innych dorosłych, jakość pozostałych relacji rodzinnych, dostęp do wsparcia, indywidualna wrażliwość oraz późniejsze doświadczenia życiowe.
Wpływ przeszłości może być widoczny w kilku obszarach.
4. Trudność z zaufaniem
Zaufanie zwykle rozwija się w relacjach, które są wystarczająco przewidywalne.
Dziecko potrzebuje doświadczać, że dorosły reaguje w sposób możliwy do zrozumienia, a jego obecność nie zależy nagle od okoliczności. W rodzinie z problemem alkoholowym ta przewidywalność może być ograniczona.
W dorosłości bliskość może więc łączyć się nie tylko ze spokojem, ale również z ostrożnością. Osoba może długo sprawdzać, czy druga strona rzeczywiście jest dostępna. Może obawiać się rozczarowania, odrzucenia albo nagłej zmiany zachowania partnera.
Czasem nieufność nie wygląda jak dystans. Może przyjmować formę częstego upewniania się, analizowania wypowiedzi albo poszukiwania sygnałów, że coś w relacji zaczyna się zmieniać.
5. Nadmierna odpowiedzialność za innych
W części rodzin dzieci przejmują obowiązki, które zwykle należą do dorosłych.
Opiekują się rodzeństwem. Pilnują porządku. Próbują uspokajać rodziców. Dbają o to, by informacje o sytuacji w domu nie wyszły na zewnątrz. Czasem stają się osobami, na których można polegać, zanim same mają możliwość poczuć się bezpiecznie.
W dorosłych relacjach może pojawić się podobna gotowość do przejmowania odpowiedzialności:
- za atmosferę,
- za rozwiązanie konfliktu,
- za samopoczucie partnera,
- za to, żeby relacja się nie rozpadła.
Troska o drugą osobę sama w sobie nie jest problemem. Trudność może pojawić się wtedy, gdy własne potrzeby niemal zawsze schodzą na dalszy plan albo gdy odpowiedzialność za relację spoczywa głównie po jednej stronie.
6. Trudność z rozpoznawaniem własnych potrzeb
W domu, w którym wiele uwagi skupia się na problemie dorosłego, potrzeby dziecka mogą być mniej zauważane.
Nie zawsze dlatego, że nikomu na nim nie zależy. Czasem rodzina funkcjonuje w ciągłym napięciu, a większość energii pochłania reagowanie na kolejne kryzysy. Dziecko może wtedy nauczyć się, że bezpieczniej jest nie potrzebować zbyt wiele.
W dorosłości może być trudno odpowiedzieć na proste pytanie: „Czego teraz potrzebuję?” Łatwiejsze bywa rozpoznanie oczekiwań innych osób niż własnego zmęczenia, sprzeciwu czy potrzeby bliskości.
Może pojawić się także trudność z proszeniem o pomoc. Prośba bywa odczuwana jako obciążanie innych, utrata samodzielności albo ryzyko, że potrzeba zostanie zignorowana.
7. Napięcie wokół konfliktu
Konflikt w bliskiej relacji nie musi oznaczać zagrożenia. Może być sposobem ujawnienia różnic, potrzeb i granic.
Jeżeli jednak konflikty w domu rodzinnym były gwałtowne, nieprzewidywalne albo nigdy nie prowadziły do spokojnego rozwiązania, nawet niewielkie nieporozumienie może budzić silne napięcie.
Jedna osoba może za wszelką cenę unikać rozmowy. Inna będzie chciała natychmiast wyjaśnić wszystko do końca. Ktoś może szybko przepraszać, nawet gdy nie czuje się odpowiedzialny. Ktoś inny może wycofywać się emocjonalnie, żeby nie doświadczać kolejnej konfrontacji.
Takie reakcje nie muszą oznaczać braku troski o relację. Czasem są dawnym sposobem chronienia się przed sytuacją, która kiedyś rzeczywiście była trudna do przewidzenia.
8. Potrzeba kontroli i przewidywalności
Jeśli codzienność w dzieciństwie często zmieniała się pod wpływem zachowania rodzica, planowanie mogło dawać poczucie względnego bezpieczeństwa.
W dorosłości potrzeba kontroli może dotyczyć finansów, obowiązków, czasu, zachowania domowników albo przebiegu rozmów. Osoba może czuć napięcie, kiedy nie wie, czego się spodziewać, nawet jeśli aktualna sytuacja nie jest niebezpieczna.
Z zewnątrz może to wyglądać jak perfekcjonizm, sztywność albo trudność z odpuszczaniem. W środku częściej może być próbą uniknięcia chaosu, który kiedyś miał realne konsekwencje.
9. Wstyd i ukrywanie trudności
W wielu rodzinach z problemem alkoholowym obowiązuje niepisana zasada, żeby nie mówić o tym, co dzieje się w domu.
Dziecko może szybko nauczyć się chronić rodzinny sekret. Odpowiadać, że wszystko jest w porządku. Nie zapraszać znajomych. Nie opowiadać o swoich obawach, ponieważ nie wie, komu może zaufać.
W dorosłości mówienie o trudnościach może nadal wiązać się ze wstydem. Osoba może długo próbować radzić sobie samodzielnie. Może także obawiać się, że ujawnienie problemu zmieni sposób, w jaki jest postrzegana.
Czasem łatwiej jest pomagać innym niż pozwolić, żeby ktoś zobaczył własną bezradność.
10. Czy osoby z doświadczeniem DDA wybierają podobne relacje?
Czasem można spotkać się ze stwierdzeniem, że osoby wychowane w rodzinach z problemem alkoholowym zawsze wybierają partnerów niedostępnych emocjonalnie albo powtarzają historię swoich rodziców.
Takie uogólnienie jest zbyt daleko idące.
Niektóre osoby mogą wchodzić w relacje, w których pojawia się znane z wcześniejszych lat napięcie, niepewność albo konieczność opiekowania się drugą stroną. To, co znajome, może być łatwiejsze do rozpoznania niż relacja spokojna i przewidywalna. Nie oznacza to jednak świadomego wyboru trudności ani nieuchronnego powtarzania jednego schematu.
Inne osoby tworzą stabilne relacje, korzystają z doświadczeń wspierających dorosłych albo wypracowują własne sposoby budowania bliskości. Badania podkreślają, że dorosłe dzieci osób z problemem alkoholowym nie stanowią jednorodnej grupy, a obserwowane trudności nie pojawiają się u wszystkich.
11. Nie każda trudność jest skutkiem dzieciństwa
Łączenie wszystkich problemów w relacjach z doświadczeniami rodzinnymi może prowadzić do zbyt prostych odpowiedzi. Na sposób budowania bliskości wpływa wiele czynników:- aktualna sytuacja życiowa,
- temperament,
- późniejsze relacje,
- doświadczenia straty, odrzucenia albo przemocy,
- stan zdrowia psychicznego i fizycznego,
- dostęp do wsparcia.
Określenie DDA może dla części osób stanowić język, który pomaga uporządkować własną historię. Dla innych może być zbyt szerokie albo niepasujące.Nie trzeba utożsamiać się z tą nazwą, aby przyglądać się wpływowi dzieciństwa na obecne relacje.
12. Co może pomagać w lepszym rozumieniu własnych reakcji?
Pierwszym krokiem nie musi być natychmiastowe wyjaśnienie całej przeszłości.
Czasem znaczenie ma samo zauważenie, w jakich sytuacjach pojawia się silne napięcie:
- Czy dotyczy ciszy drugiej osoby?
- Zmiany planów?
- Konfliktu?
- Proszenia o pomoc?
- Poczucia, że ktoś jest niezadowolony?
Pomocne może być również rozróżnianie odpowiedzialności. Co rzeczywiście zależy ode mnie? Co należy do drugiej osoby? Czy próbuję wspierać, czy zaczynam przejmować odpowiedzialność za jej decyzje i emocje?
Dla niektórych osób ważne staje się stopniowe rozpoznawanie własnych potrzeb i granic. Nie jako zestawu sztywnych zasad, ale jako informacji o tym, co jest możliwe do przyjęcia, a co powoduje przeciążenie.
Zmiana utrwalonych reakcji zwykle nie polega na prostym postanowieniu, że od teraz będzie inaczej. Dawne sposoby funkcjonowania często powstawały przez wiele lat. Mogą więc powracać szczególnie wtedy, gdy pojawia się napięcie, niepewność albo obawa przed utratą relacji.
13. Kiedy warto rozważyć rozmowę ze specjalistą?
Rozmowa ze specjalistą może być brana pod uwagę wtedy, gdy doświadczenia z domu rodzinnego nadal wyraźnie wpływają na codzienne funkcjonowanie albo bliskie relacje. Może chodzić o powtarzające się trudności z zaufaniem, stawianiem granic, proszeniem o pomoc czy przeżywaniem konfliktów. Także o silne poczucie odpowiedzialności za innych, lęk przed odrzuceniem albo napięcie, które pojawia się mimo względnie bezpiecznej sytuacji. Nie trzeba mieć pewności, że dana trudność wynika właśnie z dorastania w rodzinie z problemem alkoholowym. Nie ma też potrzeby utożsamiania się z określeniem DDA jako sposobem opisywania siebie.Przedmiotem rozmowy może być to, co dzieje się obecnie – w relacjach, emocjach i sposobie reagowania. Ocena sytuacji oraz wybór odpowiedniej formy wsparcia należą do specjalisty.W Qmedica w Białymstoku prowadzimy również terapię uzależnień i pomoc dla osób z otoczenia osób uzależnionych, w tym dla osób, które chcą przyjrzeć się temu, jak doświadczenia z domu wpływają na ich dorosłe życie.
14. DDA nie opisuje całej osoby
Dorastanie w rodzinie z problemem alkoholowym może pozostawić ślady.
Nie oznacza jednak, że wyznacza całe dorosłe życie. Nie określa zdolności do budowania bliskości. Nie przesądza o wyborach ani o przyszłości relacji.
U części osób dawne doświadczenia mogą ujawniać się w postaci czujności, nadmiernej odpowiedzialności, trudności z zaufaniem albo odsuwania własnych potrzeb. U innych ich wpływ może być niewielki lub widoczny w zupełnie innych obszarach.
Określenie DDA może pomagać nazywać pewien kontekst. Nie powinno jednak stawać się kolejną etykietą, przez którą interpretuje się każdą reakcję i każdą relację.
Człowiek jest czymś więcej niż historią domu, w którym dorastał.
Jeśli chcesz przyjrzeć się temu, jak doświadczenia z dzieciństwa wpływają na Twoje dorosłe relacje, w Qmedica oferujemy wsparcie psychoterapeutyczne i konsultacje w ramach terapii uzależnień oraz pomocy osobom z otoczenia – bez wchodzenia w gotowe etykiety, w tempie, który jest dla Ciebie możliwy.
Czy DDA jest diagnozą?
Nie. DDA, czyli „dorosłe dzieci alkoholików”, to określenie potoczne odnoszące się do osób wychowanych w rodzinach, w których występował problem alkoholowy. Nie jest odrębnym rozpoznaniem diagnostycznym.
Czy każda osoba wychowana w rodzinie z problemem alkoholowym ma podobne trudności?
Nie. Doświadczenia i późniejsze funkcjonowanie mogą być bardzo różne. Znaczenie mają między innymi relacje z innymi dorosłymi, dostępne wsparcie, sytuacja rodzinna, indywidualna wrażliwość oraz późniejsze doświadczenia. Badania nie potwierdzają jednego zestawu cech występującego u wszystkich takich osób.
Czy trudności w związku muszą wynikać z dzieciństwa?
Nie. Na relacje wpływa wiele czynników, a podobne trudności mogą pojawiać się także u osób wychowanych w innych warunkach. Historia rodzinna może być jednym z kontekstów, ale nie powinna stanowić automatycznego wyjaśnienia każdej reakcji.
Czy można wychować się w rodzinie z problemem alkoholowym i tworzyć bezpieczne relacje?
Tak. Dorastanie w takim środowisku nie przesądza o przyszłości. Część osób nie doświadcza poważniejszych trudności, a inne stopniowo rozwijają sposoby budowania relacji oparte na większej przewidywalności, wzajemności i rozpoznawaniu własnych granic.
Czy trzeba używać określenia DDA?
Nie. Dla części osób pojęcie DDA pomaga nazwać własne doświadczenia. Inni wolą mówić o dorastaniu w rodzinie z problemem alkoholowym bez utożsamiania się z tą nazwą. Obie perspektywy są możliwe.
Czy psychoterapia DDA jest osobnym rodzajem terapii?
Nie jest to jedna, odrębna metoda psychoterapii przeznaczona dla wszystkich osób określających się jako DDA. Sposób pracy powinien być dobierany indywidualnie do aktualnych trudności, potrzeb i sytuacji danej osoby. Sam fakt wychowania w rodzinie z problemem alkoholowym nie przesądza jeszcze o potrzebie ani formie terapii.
Tekst ma charakter psychoedukacyjny i nie zastępuje konsultacji ze specjalistą.
Potrzebujesz wsparcia?
Chcesz się czegoś dowiedzieć lub po prostu porozmawiać? Jesteśmy tu dla Ciebie.
Zadzwoń: 85 679 50 00 (pn.-pt.: 8:00 – 20:00)
lub napisz do nas:
Może Cię zainteresować:
Problem z komunikacją w związku – jak różne style radzenia sobie z emocjami mogą osłabiać rozmowę?
W relacji często nie kłócą się tylko dwie osoby – czasem spotykają się także dwa różne sposoby przeżywania emocji. Jedna osoba potrzebuje mówić od razu, druga potrzebuje ciszy. Wyjaśniamy, na czym polega problem z komunikacją w związku, jak różne style radzenia sobie z emocjami mogą osłabiać rozmowę i kiedy warto sięgnąć po wsparcie specjalisty.
Jak wspierać bliską osobę, która mierzy się z depresją?
Kiedy ktoś bliski mierzy się z depresją, łatwo poczuć, że to też nasza walka. Chcemy coś zrobić, ulżyć, znaleźć rozwiązanie – a jednocześnie szybko może pojawić się bezradność. Wyjaśniamy, jak wspierać osobę z depresją, co mówić, czego unikać, kiedy reagować pilnie i jak być obok, nie biorąc na siebie cudzego leczenia.
Dlaczego wchodzimy w podobne związki, choć kończą się tak samo?
Inna osoba, inna historia, a po czasie znowu to samo napięcie i znajomy schemat. Powtarzające się relacje rzadko wynikają z braku rozsądku. Częściej z tego, że wybieramy to, co znajome, nawet jeśli nas raniło. Wyjaśniamy, dlaczego wchodzimy w podobne związki i od czego zaczyna się zmiana.




