Jak wspierać bliską osobę, która mierzy się z depresją?

Kiedy ktoś bliski mierzy się z depresją, łatwo poczuć, że to też nasza walka. Chcemy wiedzieć jak wspierać osobę z depresją. Chcemy coś zrobić. Powiedzieć właściwe słowa. Ulżyć. Przekonać. Zmotywować. Znaleźć rozwiązanie.

A jednocześnie szybko może pojawić się bezradność. Bo depresja nie mija od jednej rozmowy. Nie zawsze reaguje na troskę tak, jak byśmy chcieli. Nie zawsze pozwala przyjąć wsparcie. Nie zawsze daje jasny sygnał, co jest potrzebne.

Dla bliskich to bywa bardzo trudne. Szczególnie wtedy, gdy pojawia się myśl: „Muszę coś zrobić, bo jeśli nie ja, to kto?”

Warto wtedy zatrzymać się przy jednej ważnej granicy. Można być obok osoby w depresji. Ale nie trzeba – i nie powinno się – brać na siebie cudzego leczenia.

Bliska osoba nie jest terapeutą. Nie jest lekarzem. Nie jest całym systemem wsparcia. Nie jest odpowiedzialna za to, żeby „naprawić” drugiego człowieka.

Może być ważną częścią otoczenia, które nie zostawia człowieka samego.

To dużo. I jednocześnie to nie wszystko.

1. Depresja zmienia nie tylko nastrój

Depresja często kojarzy się ze smutkiem. Ale u wielu osób może wyglądać szerzej.

Może pojawić się:

  • utrata energii,
  • trudność z koncentracją,
  • poczucie pustki,
  • drażliwość,
  • spowolnienie,
  • wycofanie,
  • problemy ze snem,
  • zmiana apetytu,
  • poczucie winy,
  • myśli o byciu ciężarem,
  • trudność w odczuwaniu radości.

Czasem osoba przestaje odbierać telefony. Czasem odpisuje po kilku dniach. Czasem mówi, że „nie ma siły”, ale nie potrafi wyjaśnić, na co dokładnie tej siły brakuje.

Czasem funkcjonuje z zewnątrz całkiem dobrze. Pracuje. Rozmawia. Dba o dom. Spotyka się z ludźmi. Uśmiecha się.

A jednocześnie w środku może doświadczać dużego ciężaru.

Dlatego w kontakcie z osobą w depresji tak łatwo może dojść do nieporozumienia. Bliscy widzą zachowanie. Osoba w depresji doświadcza stanu, którego czasem sama nie potrafi opisać.

2. Wsparcie nie polega na przejęciu kontroli

Gdy ktoś cierpi, naturalnym odruchem może być przejęcie sterów.

  • „Musisz iść do lekarza.”
  • „Musisz wyjść z domu.”
  • „Musisz zacząć coś robić.”
  • „Musisz przestać tak myśleć.”
  • „Zrobimy plan i będziesz się go trzymać.”

Za takimi zdaniami często stoi troska. Ale osoba w depresji może usłyszeć w nich presję, ocenę albo informację, że znowu czegoś nie robi wystarczająco dobrze.

W depresji decyzje są fizycznie trudne. Anhedonia, poczucie winy i brak energii sprawiają, że nawet proste działania potrafią wydawać się nie do udźwignięcia. Dlatego nacisk z zewnątrz częściej zwiększa paraliż, niż go zmniejsza.

Wsparcie bywa bardziej pomocne wtedy, gdy nie odbiera sprawczości.

Można powiedzieć:

  • „Martwię się o ciebie.”
  • „Nie chcę cię naciskać, ale nie chcę też udawać, że nic się nie dzieje.”
  • „Mogę być obok.”
  • „Mogę pomóc ci poszukać informacji, jeśli będziesz tego chciała / chciał.”
  • „Nie musisz teraz podejmować wszystkich decyzji naraz.”
  • „Możemy sprawdzić, jakie są możliwości pomocy.”

To inny ton. Nie: „ja wiem, co masz zrobić”. Raczej: „nie musisz być z tym sama / sam, ale nie zabieram ci wpływu”.

3. Być obok, czyli co właściwie?

Bycie obok nie oznacza bierności. Nie oznacza też udawania, że wszystko jest w porządku.

To raczej spokojna obecność, która nie zwiększa napięcia.

Czasem bycie obok oznacza rozmowę. Czasem ciszę. Czasem zrobienie zakupów. Czasem zapytanie, czy osoba jadła. Czasem przypomnienie, że można skorzystać z pomocy. Czasem towarzyszenie w drodze na konsultację. Czasem powiedzenie: „nie wiem, co powiedzieć, ale jestem”.

Nie zawsze trzeba mówić dużo. W depresji nadmiar słów może męczyć. Szczególnie jeśli są to słowa pełne rad, wyjaśnień albo oczekiwań.

Pomocne mogą być proste komunikaty:

  • „Widzę, że jest ci trudno.”

  • „Nie musisz teraz wszystkiego tłumaczyć.”

  • „Możesz powiedzieć tylko tyle, ile chcesz.”

  • „Nie będę cię oceniać.”

  • „Nie musimy teraz niczego rozwiązywać.”

  • „Jestem blisko.”

Takie zdania nie leczą depresji. Ale mogą zmniejszać poczucie samotności. A to bywa ważne.

4. Słuchanie bez naprawiania

Jednym z najtrudniejszych elementów wspierania osoby z depresją jest wytrzymanie tego, że nie mamy szybkiego rozwiązania.

Kiedy ktoś mówi:

  • „Nie mam siły.”
  • „Nic mnie nie cieszy.”
  • „Nie widzę sensu.”
  • „Jestem zmęczona / zmęczony sobą.”

łatwo odpowiedzieć radą.

  • „Wyjdź na spacer.”
  • „Zajmij się czymś.”
  • „Pomyśl pozytywnie.”
  • „Nie możesz tak siedzieć.”
  • „Musisz się przełamać.”

Czasem aktywność, kontakt z ludźmi czy uporządkowanie dnia mogą być elementem zdrowienia, jeśli są częścią zaleceń specjalisty albo realnie dostępne dla danej osoby. Ale jako szybka rada mogą zabrzmieć tak, jakby problem był prosty.

A dla osoby w depresji często nie jest.

Słuchanie bez naprawiania może wyglądać tak:

  • „To brzmi bardzo ciężko.”

  • „Słyszę, że jesteś tym wyczerpana / wyczerpany.”

  • „Nie będę udawać, że wiem dokładnie, co czujesz.”

  • „Chcę cię wysłuchać.”

  • „Nie muszę od razu dawać rady.”

To nie jest mało. Dla osoby, która czuje się niezrozumiana, możliwość powiedzenia czegoś bez natychmiastowego poprawiania może być ważnym doświadczeniem.

5. Pomoc w codzienności, ale nie wyręczanie we wszystkim

Depresja może utrudniać najprostsze czynności.

Zakupy. Gotowanie. Odpowiadanie na wiadomości. Sprzątanie. Umówienie wizyty. Wyjście z domu.

Dlatego praktyczna pomoc może mieć duże znaczenie. Ale warto uważać, żeby pomoc nie zamieniła się w całkowite przejęcie życia drugiej osoby.

Wspierające mogą być konkretne propozycje:

  • „Mogę zrobić dziś zakupy. Czy to będzie pomocne?”
  • „Mogę ugotować coś prostego.”
  • „Mogę posiedzieć z tobą przez godzinę.”
  • „Mogę pomóc znaleźć numer do specjalisty.”
  • „Mogę pojechać z tobą, jeśli chcesz.”

Konkret jest często łatwiejszy niż ogólne: „Daj znać, jak mogę pomóc.” Osoba w depresji może nie mieć siły, żeby wymyślić zadanie dla kogoś innego.

Jednocześnie warto pytać o zgodę. Nie każdy chce, żeby ktoś sprzątał jego mieszkanie. Nie każdy chce, żeby ktoś umawiał wizyty za niego. Nie każdy chce rozmawiać przy rodzinie. Nie każdy chce, żeby inni wiedzieli.

Pomoc powinna wspierać, a nie odbierać resztki wpływu.

6. Nie jesteś odpowiedzialny za cudze leczenie

To ważne zdanie. Zwłaszcza dla partnerów, rodziców, dorosłych dzieci, przyjaciół i rodzeństwa osób mierzących się z depresją.

Można bardzo kochać drugiego człowieka i nadal nie mieć możliwości wyleczenia go swoją obecnością. Można wspierać i jednocześnie nie mieć kontroli nad przebiegiem choroby. Można mówić dobre słowa, a mimo to druga osoba nadal może cierpieć. Można pomagać w codzienności, a mimo to potrzebne może być leczenie, psychoterapia, konsultacja psychiatryczna albo inne formy profesjonalnego wsparcia.

To nie oznacza, że wsparcie bliskich jest nieważne. Oznacza tylko, że ma swoje miejsce.

Bliska osoba może być obok. Specjalista zajmuje się diagnozą, leczeniem, psychoterapią lub doborem właściwej formy pomocy.

Te role nie powinny się zlewać.

Kiedy bliski zaczyna pełnić wszystkie funkcje naraz – terapeuty, lekarza, opiekuna, ratownika, kontrolera i jedynej osoby „od wszystkiego” – bardzo łatwo o przeciążenie.

A przeciążony bliski z czasem może zacząć reagować złością, rozpaczą, lękiem albo całkowitym wycofaniem.

Dlatego granice nie są brakiem miłości. Czasem są warunkiem tego, żeby móc być obecnym dłużej i bez niszczenia siebie.

7. Jak zachęcać do pomocy specjalisty bez nacisku?

Osoba w depresji może potrzebować profesjonalnego wsparcia. Może to być konsultacja z lekarzem psychiatrą, psychologiem, psychoterapeutą albo innym specjalistą zdrowia psychicznego – zależnie od sytuacji.

Zachęcanie do takiej pomocy warto prowadzić spokojnie.

  • Bez zawstydzania.
  • Bez straszenia.
  • Bez ultimatum, jeśli nie ma bezpośredniego zagrożenia.
  • Bez komunikatu: „ja już nie daję rady, więc idź gdzieś z tym”.

Można powiedzieć:

  • „Myślę, że to jest zbyt ciężkie, żebyś musiała / musiał dźwigać to sama / sam.”
  • „Nie musisz od razu wiedzieć, jaka forma pomocy będzie właściwa. Od tego może być pierwsza konsultacja.”
  • „Mogę pomóc ci znaleźć informacje, ale nie będę decydować za ciebie.”
  • „Możemy sprawdzić, jakie są możliwości i zostawić decyzję na później.”
  • „Martwię się i zależy mi, żebyś miała / miał wsparcie także poza mną.”

To ostatnie jest szczególnie ważne. Wsparcie „poza mną” nie oznacza odrzucenia. Oznacza poszerzenie kręgu pomocy.

8. Gdy osoba odmawia pomocy

Odmowa pomocy może być trudna dla bliskich. Może budzić lęk, złość, frustrację, poczucie bezsilności.

Czasem osoba mówi:

  • „Nie potrzebuję nikogo.”
  • „To nie ma sensu.”
  • „I tak nikt mi nie pomoże.”
  • „Nie chcę o tym rozmawiać.”
  • „Daj mi spokój.”

Warto nie zamieniać każdej rozmowy w przekonywanie. Można wracać do tematu spokojnie, ale nie stale.

  • „Rozumiem, że teraz nie chcesz.”

  • „Nie będę cię zmuszać.”

  • „Będę jednak mówić, że się martwię, bo jesteś dla mnie ważna / ważny.”

  • „Jeśli kiedyś będziesz gotowa / gotowy, pomogę ci poszukać wsparcia.”

  • „Nie chcę być jedyną osobą, która wie, jak bardzo jest ci trudno.”

To zdanie bywa ważne, bo pokazuje granicę. Bliski może wspierać. Ale nie powinien być jedynym miejscem, które niesie całą wiedzę o cierpieniu drugiej osoby.

9. Kiedy trzeba reagować od razu?

Są sytuacje, w których spokojna obecność i czekanie nie wystarczą.

Jeśli osoba mówi, że nie chce żyć, wspomina o zrobieniu sobie krzywdy, żegna się, porządkuje sprawy w nietypowy sposób albo jej zachowanie budzi bezpośredni niepokój o bezpieczeństwo – potrzebna jest pilna reakcja.

W takiej sytuacji nie warto zostawiać jej samej.

  • Warto mówić spokojnie.
  • Nie oceniać.
  • Nie zawstydzać.
  • Nie obiecywać zachowania tajemnicy, jeśli zagrożone jest życie lub zdrowie.
  • Szukać natychmiastowego wsparcia.

Jeśli osoba mówi o myślach samobójczych, warto zapytać wprost: „Czy myślisz o tym, żeby zrobić sobie krzywdę?”  Wbrew obawom, takie pytanie nie podsuwa myśli. Częściej daje ulgę, że ktoś dostrzega skalę tego, co się dzieje- i otwiera przestrzeń, w której można nazwać to, co dotąd było ukryte.

Jeśli istnieje bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia, należy zadzwonić pod numer alarmowy 112.

W Polsce dostępne są także bezpłatne formy wsparcia kryzysowego:

  • 116 123 – telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym,
  • 800 70 2222 -Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym,
  • 116 111 – telefon zaufania dla dzieci i młodzieży.

Numery te mogą być ważnym wsparciem w sytuacji kryzysowej. Nie zastępują długoterminowego leczenia ani psychoterapii, ale mogą pomóc w momencie, w którym potrzebna jest szybka rozmowa lub pokierowanie dalej.

10. Granice osoby wspierającej

Granice są potrzebne również wtedy, gdy ktoś cierpi.

Można być blisko i jednocześnie powiedzieć:

  • „Nie mogę rozmawiać całą noc, ale mogę zostać z tobą jeszcze chwilę i pomóc znaleźć wsparcie.”
  • „Nie chcę być jedyną osobą, do której dzwonisz w kryzysie.”
  • „Potrzebuję, żebyśmy poszukali też pomocy specjalisty.”
  • „Zależy mi na tobie, ale nie umiem udźwignąć tego sama / sam.”
  • „Mogę pomagać, ale też potrzebuję odpoczynku.”

Takie zdania mogą być trudne. Czasem pojawia się po nich poczucie winy.

Ale wspieranie osoby w depresji nie powinno oznaczać rezygnacji ze snu, pracy, własnych relacji, zdrowia i bezpieczeństwa.

Jeśli bliski zaczyna żyć wyłącznie stanem drugiej osoby, bardzo łatwo samemu znaleźć się w przeciążeniu. A wtedy pomoc przestaje być stabilna.

11. Czego lepiej unikać?

W kontakcie z osobą mierzącą się z depresją warto uważać na zdania, które mogą zwiększać poczucie winy albo osamotnienia.

Lepiej unikać komunikatów:

  • „Weź się w garść.”
  • „Inni mają gorzej.”
  • „Musisz się bardziej postarać.”
  • „Przesadzasz.”
  • „Nie masz powodów, żeby tak się czuć.”
  • „Kiedyś byłaś inna / byłeś inny.”
  • „Zrób coś ze sobą.”
  • „Gdybyś chciała / chciał, to byś coś zmienił / zmieniła.”

Warto też uważać na nadmierne kontrolowanie. Ciągłe pytania:

  • „Jak się czujesz?”
  • „Czy już lepiej?”
  • „Czy zrobiłaś to, co mówiłam?”
  • „Dlaczego znowu leżysz?”

mogą zwiększać napięcie.

Czasem lepiej zapytać:

  • „Czy chcesz rozmowy, czy raczej spokojnej obecności?”

  • „Czy jest jedna rzecz, w której mogę dziś pomóc?”

  • „Czy chcesz, żebym po prostu była / był obok?”

12. Wsparcie nie musi być idealne

 

Bliscy często boją się, że powiedzą coś nie tak.

To zrozumiałe. Depresja jest trudna nie tylko dla osoby, która jej doświadcza, ale też dla otoczenia.

Nie zawsze da się zachować spokój. Nie zawsze wiadomo, co zrobić. Nie zawsze ma się cierpliwość. Nie zawsze da się być dostępnym.

Wspieranie nie polega na perfekcji. Bardziej na powracaniu do kontaktu.

Można powiedzieć:

  • „Przepraszam, wcześniej zareagowałam / zareagowałem z napięcia.”
  • „Nie chciałam / nie chciałem cię ocenić.”
  • „Uczę się, jak być obok.”
  • „Chcę cię wspierać, ale też potrzebuję lepiej rozumieć swoje granice.”

Taka szczerość może być ważniejsza niż idealne zdanie z poradnika.

13. Jak być obok i nie brać na siebie cudzego leczenia?

Można spróbować myśleć o wsparciu w trzech obszarach.

Pierwszy to obecność. Czyli słuchanie, spokojny kontakt, niewycofywanie się z relacji tylko dlatego, że jest trudno.

Drugi to konkretna pomoc. Czyli wsparcie w codzienności, pomoc w organizacji, towarzyszenie, jeśli osoba tego chce.

Trzeci to kierowanie ku szerszemu wsparciu. Czyli mówienie o możliwości konsultacji, pomocy specjalisty, telefonu kryzysowego, lekarza, psychoterapii lub innych form pomocy – bez brania całej odpowiedzialności na siebie.

W tym podejściu bliski nie staje się terapeutą. Staje się osobą, która jest obok. Widzi. Słucha. Nie ocenia. Reaguje, gdy trzeba. Ale nie próbuje samotnie nieść czegoś, co wymaga szerszej pomocy.

To może być najbardziej uczciwa forma wsparcia. Dla osoby w depresji. I dla tej, która próbuje być blisko.

Wspieranie bliskiej osoby w depresji bywa wyczerpujące – także dla tych, którzy „dają radę”. Jeśli zauważasz u siebie przeciążenie, poczucie samotności albo bezradność, w Qmedica w Białymstoku oferujemy konsultacje psychologiczne także dla osób towarzyszących bliskim w kryzysie psychicznym. Pomoc nie jest zarezerwowana wyłącznie dla osoby chorej – opiekun też ma prawo do swojego wsparcia.

FAQ

 

Najczęściej zadawane pytania:

Jak wspierać osobę z depresją, nie biorąc odpowiedzialności za jej leczenie?

Warto być obecnym, słuchać bez oceniania i pomagać w konkretnych sprawach. Można zachęcać do konsultacji i towarzyszyć w pierwszym kroku, ale leczenie należy do specjalisty, nie do bliskiego.

Co powiedzieć osobie, która mierzy się z depresją?

Pomocne mogą być proste, spokojne zdania: „jestem obok”, „nie musisz teraz wszystkiego tłumaczyć”, „widzę, że jest ci trudno”, „możemy poszukać wsparcia, jeśli będziesz tego chciała / chciał”. Warto unikać oceniania, zawstydzania i szybkich rad.

Czego nie mówić osobie w depresji?

 Lepiej unikać zdań takich jak: „weź się w garść”, „inni mają gorzej”, „musisz się bardziej postarać”, „przesadzasz” albo „nie masz powodów, żeby tak się czuć”. Takie komunikaty mogą zwiększać poczucie winy i osamotnienia.

Czy można namawiać bliską osobę do kontaktu ze specjalistą?

Można spokojnie zachęcać do skorzystania z profesjonalnego wsparcia, ale bez presji i zawstydzania. Warto mówić o trosce i możliwościach, a nie o przymusie. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia potrzebna jest jednak szybka reakcja i kontakt z numerem alarmowym 112.

Co zrobić, jeśli osoba z depresją odmawia pomocy?

Można uszanować odmowę, ale jednocześnie spokojnie wracać do rozmowy i mówić o swoim niepokoju. Warto zostawić przestrzeń na decyzję, ale nie zostawać jedyną osobą, która wie o kryzysie. Jeśli pojawiają się sygnały zagrożenia życia lub zdrowia, trzeba reagować pilnie.

Czy można zapytać wprost o myśli samobójcze?

Tak. Wbrew obawom, pytanie wprost o myśli samobójcze nie podsuwa ich. Może natomiast otworzyć przestrzeń, w której osoba poczuje, że ktoś dostrzega skalę jej cierpienia. To często krok, który zmniejsza poczucie samotności, a nie zwiększa ryzyko.

Jakie granice może postawić osoba wspierająca?

Osoba wspierająca może powiedzieć, że nie jest w stanie być dostępna przez całą dobę, że potrzebuje odpoczynku albo że nie chce być jedynym źródłem pomocy. Granice nie oznaczają braku troski. Mogą chronić relację i zmniejszać ryzyko przeciążenia.

Kiedy trzeba szukać pilnej pomocy?

Pilnej reakcji wymagają sytuacje, w których osoba mówi, że nie chce żyć, wspomina o zrobieniu sobie krzywdy, żegna się, porządkuje sprawy w nietypowy sposób albo jej zachowanie budzi bezpośredni niepokój o bezpieczeństwo. W razie zagrożenia życia lub zdrowia należy zadzwonić pod numer 112. Dostępne są też numery wsparcia: 116 123 dla dorosłych, 800 70 2222 dla osób w kryzysie psychicznym oraz 116 111 dla dzieci i młodzieży.

Tekst ma charakter psychoedukacyjny i nie zastępuje konsultacji ze specjalistą.

Potrzebujesz wsparcia? 

Chcesz się czegoś dowiedzieć lub po prostu porozmawiać? Jesteśmy tu dla Ciebie.

Zadzwoń: 85 679 50 00 (pn.-pt.: 8:00 – 20:00)

lub napisz do nas:

Może Cię zainteresować:

Dlaczego wchodzimy w podobne związki, choć kończą się tak samo?

Dlaczego wchodzimy w podobne związki, choć kończą się tak samo?

Inna osoba, inna historia, a po czasie znowu to samo napięcie i znajomy schemat. Powtarzające się relacje rzadko wynikają z braku rozsądku. Częściej z tego, że wybieramy to, co znajome, nawet jeśli nas raniło. Wyjaśniamy, dlaczego wchodzimy w podobne związki i od czego zaczyna się zmiana.